poniedziałek, 18 lutego 2013

Budząca się świadomość regionalna na Dolnym Śląsku


Od 1989 r. w warunkach przekształceń ustrojowych nastąpił wyraźny zwrot ku idei regionalizmu na Dolnym Śląsku. Jesteśmy świadkami budzącej się świadomości lokalnej i patriotyzmu lokalnego. Tendencje te potwierdziły uchwały radym Miasta Wrocław 16 października 1999 r. i Sejmiku Województwa Dolnośląskiego z 27 maja 2000 r. Otwarte, wolne od kompleksów nawiązywanie do dziedzictwa minionych pokoleń, bez pomijania niemieckiej tradycji i historii, to efekt zmian politycznych i pokoleniowych na Dolnym Śląsku. Pokolenia Polaków urodzonych i dorastających na Dolnym Śląsku po 1945 r. nie muszą uzasadniać prawa do identyfikacji z regionem dolnośląskim jako swoją ojczyzną. Pozostają u siebie i mimo że nie są potomkami ludności mieszkającej tu do 1945 r, to jednak są spadkobiercami tworzonego przez poprzedników krajobrazu kulturowego.

W ideę przynależności regionalnej udało się tchnąć życie. Mieszkańcy regionu chętnie umieszczają na swych autach nalepki z herbem Dolnego Śląska i deklaracją "Jestem Dolnoślązakiem".

"Jestem Dolnoślązakiem"



Kolejnym przejawem umacniania się świadomości regionalnej jest ustanowienie przez Sejmik Dolnośląski Święta Województwa Dolnośląskiego na dzień 16 października - wspomnienie patronki regionu Świętej Jadwigi Śląskiej.

16 październik - Święto Województwa Dolnośląskiego
   
    

Bardzo ważna dla świadomości regionalnej Dolnego Ślaska  jest popularyzacja historii regionu oraz rozpowszechnienie i utrwalenie w świadomości jej mieszkańców mapy Dolnego Śląska w jego historycznych granicach. W ostatnim czasie odnotowaliśmy budzenie się świadomości regionalnej w północnej części Dolnego Śląska, czyli w tej części regionu, która znajduje się w granicach Województwa Lubuskiego. Mam tutaj na myśli powiaty: żagański, nowosolski, wschowski, krośnieński, zielonogórski, świebodziński i miasto Zielona Góra. Na tym terenie zorganizowano kampanię informacyjną pt. "Dolny Śląsk. Jestem stąd". Ma ona na celu uświadomić mieszkańcom północnego Dolnego Śląska, gdzie tak naprawdę mieszkają i że są Dolnoślązakami.


"Dolny Śląsk. Jestem stąd"




"Iłowa. Dolny Śląsk. Jestem stąd"





"Bytom Odrzański. Dolny Śląsk. Jestem stąd"




"Nowa Sól. Dolny Śląsk. Jestem stąd"




"Przewóz. Dolny Śląsk. Jestem stąd"




"Szprotawa. Dolny Śląsk. Jestem stąd"




"Żagań. Dolny Śląsk. Jestem stąd"




"Zielona Góra. Dolny Śląsk. Jestem stąd"




"Sulechów. Dolny Śląsk. Jestem stąd"




"Brzeg. Dolny Śląsk. Jestem stąd"



"Namysłów. Dolny Śląsk. Jestem stąd"
   


"Kluczbork. Dolny Śląsk. Jestem stąd"

 


"Nysa. Dolny Śląsk. Jestem stąd"
 


"Świebodzin. Dolny Śląsk. Jestem stąd"

   

"Krosno Odrzańskie. Dolny Śląsk. Jestem stąd"


"Byczyna. Dolny Śląsk. Jestem stąd"



"Wołczyn. Dolny Śląsk. Jestem stąd"
 
   
 

14 komentarzy:

  1. Super blog, gratulacje od Hanysa z Górnego Śląska. Z tym, że tę Nysę bym zaznaczył jakoś szczególnie, bo to jedyny sporny teren między Śląskiem Górnym a Dolnym. NO i hrabstwo kłodzkie wcale nie jest Śląskiem :) Ale za samą ideę pokazywania gdzie leży Śląsk, w tym Dolny (a więc automatycznie też, gdzie Górny) - gratulacje. Wyślij mi numer telefonu na poczta@naszogodka.pl, chętnie z tobą zrobię wywiad do gazety (górno)ślązaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłodzko jest na Śląsku

      Usuń
    2. Klodzko nie jest na Slasku,

      Usuń
  2. No właśnie, te historyczne granice Ślaska Dolnego i Górnego zmieniały się na przestrzeni wieków i Paczków czy Nysa przed wojną leżały na Górnym Śląsku ( stąd dokumenty z nazwami Neisse O/S; Patschkau O/S, Otmachau O/S itd.) Ale ważne ,że przestało się mówić o tych terenach jakby istniały tylko w średniowieczu a potem "wyzwoliła" je Armia Czerwona i LWP -;) No i może już nie będzie w podręcznikach mowy o "ziemiach pod zaborem pruskim" bo Śląsk nie był nigdy pod zaborami( chyba ,że ktoś uzna skutki Wojen Śląskich i zdobycie Śląska przez Fridricha za zabór?...tyle że Austrii;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tekst trochę jakbym słyszał kronikę filmową z lat po powrocie piastowskich ziem do macierzy. Skąd te przeświadczenie, że część województwa lubuskiego pragnie "czuć" się dolnoślązakami? Mapy historyczne to jeszcze nie powód aby żądać przywrócenia tego podziału dzisiaj - tym bardziej po akcji przesiedleńczeń po wojnie, a dzisiejsze pokolenia? Ludzie chcą żyć tam gdzie im lepiej, a granice administracyjne to sprawa urzędowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako Górnoślązak z uznaniem i sympatią odnoszę się do budzenia sie świadomości regionalnej Dolnoślązaków. Tak trzymać !

    OdpowiedzUsuń
  5. Wlasnie: Slazacy ("Dolni" i "Górni") byli zaborcami Polski, a nie pod zaborem. Przykro mi - dla obu stron, ale historii nie zmienimy. A tak pozatem: ino RUUUUUUUCH, Niebiesssssssscy ! :-)

    Podoba mi sie bardzo, ze termin Dolny Slask odzywa, odzywa historia i tozsamosc Dolnego Slaska. Bo nie ma sensu ignorowac i walczyc z "charakterem" tej Krainy, lepiej zaakceptowac, "dolaczyc" sie, zrozumiec.

    Miec korzenie i respekt przed po naszemu: Hajmatem czy swoim rodzinnym/ojczystym regionem. Mam nadzieje, ze ten "revival", ten renesans bedzie poczatkiem dobrym stosunków, koegzystencji i kooperacji ze Górnoslonzokoma. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. to jes takie fanzolynie ło ty świadomości choby amerykańców ło prodowny historii amerykanów z dziada pradziada co to sie jednygo oupa nazywoł McMurphy. Dolny Ślonsk je dopiyro teroz. Kto słyszoł o powstaniu dolnoślonksim abo górnoślonskim? Zawdy to był ino ślonsk ino politycy i biznesmany mieli ubaw z dzielynim i miszanim ludziom we łbach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z całym szacunkiem do piszących tu Górnoślązaków, to jednak świadomość/tożsamość regionalna Dolnoślązaków ma inny charakter. Bo z jednej strony mamy tu (pod opieką?) całe dziedzictwo Dolnego Śląska, a z drugiej - każdy z nas gdzieś w tyle głowy ma Podole, Galicję, Wołyń czy inną (Sz)Kielecczyznę. Nie, to nie rozdwojenie jaźni, dodatkowa możliwość wzbogacenia tej ziemi, która zawsze przyjmowała przybyszów, gdzie z czasem Słowianie, Frankończycy, Czesi, Austriacy, Prusacy i Polacy mogli poczuć się u siebie. To więc nie jest górnośląska tożsamość "noszej godki" i 'myśmy doma", ale raczej tożsamośc budowana z rozpakowywanych walizek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Następny region, w którym ktoś będzie chciał zbić kapitał na dążeniach do autonomii. Wychowałem się na Dolnym Śląsku i poznałem kilku autochtonów, podkreślam, KILKU! Cała reszta mieszkańców pochodziła z Lwowa, Tarnopola, Wilna, Stanisławowa, Borysławia itd. Jak czytam dzisiaj o budzeniu się tożsamości, to ogarnia mnie smutek nad ludzką głupotą.
    Nieco tylko mniejszą w przypadku mieszkańców Górnego Śląska (na którym też spędziłem wiele lat), ale to akurat inny temat.
    Patriotyzm lokalny, regionalizm, świadomość terytorialna - fajnie, ale za chwilę znajdzie się paru trzepniętych, którzy będą chcieli iść dalej, jak na GŚ, i zacznie chrzanić o autonomii. Dlatego mam alergię na wszelkiego rodzaju podobne ruchy.

    OdpowiedzUsuń
  9. O, przepraszam, Przewóz (a właściwie Przybuż, po łużycku Pribuz - forma przyjęta po wojnie jest błędna) czy Żagań to już nie Śląsk tylko Łużyce. Do Śląska obszary te zostały włączone późno. Lepiej krzewić tam tożsamość regionalną łużycką, bo tylko taka jest zgodna z tamtejszą kulturą - przynależność tych terenów do Śląska jest wtórna i czysto "administracyjna".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat Przewóz to nie Łużyce tylko Śląsk (Żagań tym bardziej). Śląsk tutaj wchodził klinem sięgającym aż za Nysę Łużycką między Dolne i Górne Łużyce.

      Usuń
  10. www.szyszak.pl
    Jesteśmy od 2010 przykładem tego budzenia się. Ostatnia nasza płyta nosi tytuł "Stąd jesteśmy". Prawdopodobnie działamy w ten sposób jako pierwsi w regionie jeleniogórskim, ale wciąż nawiązywanie do kultury zastanej tu po wojnie nie jest zauważone, a raczej jest ignorowane chyba ze względu na niewygodę tematu. Gratuluję śmiałości.

    OdpowiedzUsuń